piątek, 9 grudnia 2016

Airbnb stawia na guanxi w Chinach, żeby nie powtórzyć porażki Ubera

Airbnb, największa na świecie platforma internetowa pośrednicząca w krótkoterminowym wynajmie apartamentów, stara się dostosowywać do wymagań chińskich władz i starannie wybiera lokalnych partnerów, widząc w tamtejszym rynku najbardziej obiecujący obszar rozwoju.

Według doniesień Bloomberga, w środę amerykańska firma przeniosła na chińskie serwery wszystkie swoje dane dotyczące tamtejszego rynku, zgodnie z najnowszymi regulacjami rządu w Pekinie, które zaczną obowiązywać dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. Tym samym, Airbnb daje klarowny sygnał swojej gotowości do dostosowywania się do zaleceń chińskich władz.

Airbnb zgodziła się również dostarczać chińskim władzom wszystkich niezbędnych informacji związanych z turystami i osobami oferującymi wynajem, zgodnie z obowiązującym w Chinach prawem dotyczącym rejestracji osób w hotelach.

W 2014 r. Airbnb zawarł porozumienie z dominującym na chińskim rynku handlu internetowego holdingiem Alibaby, dotyczące możliwości używania jego platformy płatności online Alipay do regulowania zobowiązań użytkowników Airbnb. W lutym tego roku Airbnb rozpoczął współpracę z największym rywalem Alibaby, Tencent Holdings, który zgodził się na zintegrowanie jego aplikacji ze swoim dominującym na chińskim rynku komunikatorem internetowym WeChat.

Ze względu na wątpliwości władz lokalnych związane z kontrolą przepływu osób i bezpieczeństwem, Airbnb dołożył wielu starań, aby zapewnić przychylność urzędników dla świadczonych przez siebie usług. W tym roku amerykańskiej firmie udało się podpisać porozumienia z władzami Szanghaju, Shenzhen i dwóch innymi dużych miast, polegające na uzyskaniu pozwolenia na działalność w zamian za promocję tamtejszych usług turystycznych.

Airbnb China, spółka zależna firmy z San Francisco, zatrudnia obecnie jedynie 30 osób i dysponuje 75 tys. ofert wynajmu, ale w planach ma szybki rozwój i podniesienie stanu zatrudnienia w ciągu najbliższych dwóch lat do 300 osób.

Airbnb zamierza również poprzez przejęcia lokalnych rywali, takich jak Xiaozhu, wydatnie zwiększyć swoje udziały w tamtejszym rynku. Obecnie ustępuje on bowiem lokalnemu liderowi Tujia z ofertą 450 tys. propozycji wynajmu. Walka o pozycję lidera zapowiada się interesująco, ponieważ Tujia zdołała ostatnio pozyskać ponad 458 mln USD nowego kapitału na rozwój, a wśród jej udziałowców znajdują się tak znane firmy jak Ctrip, największa w Chinach internetowa agencja turystyczna i HomeAway, spółka zależna amerykańskiej Expedia. Jednym z powodów popularności Tujia na rynku, który dopiero zaczyna się rozwijać, jest szeroki wachlarz oferowanych przez tą firmę usług dodatkowych, takich jak sprzątanie apartamentów po opuszczeniu ich przez klientów, czy nadzór i zarządzanie nieruchomościami przeznaczonymi do wynajmu.

Według źródeł cytowanych przez Bloomberga, rozmowy toczone przez Airbnb z największą chińską wyszukiwarką internetową Baidu dotyczące współpracy na podobnych warunkach jak z Alibabą i Tencent, mogą nie zakończyć się sukcesem ze względu na silne powiązania biznesowe między Baidu a głównymi rywalami amerykańskiej firmy na tamtejszym rynku: Ctrip i Tujia.

Tym niemniej plany rozwojowe Airbnb w Chinach przedstawiają się bardzo optymistycznie. Firma zamierza do końca tego roku dysponować 100 tys. ofert wynajmu, a w przyszłym roku podwoić tą liczbę i stać się największym dostawcą miejsc noclegowych na chińskim rynku, wyprzedzając nie tylko internetowego rywala Tujia, u którego z 450 tys. ofert jedynie w przypadku 1 procenta dochodzi do transakcji (w porównaniu do 8-12 procent u Airbnb), ale również tradycyjne hotele.

Po chińskiej porażce Ubera, opartego na podobnej do Airbnb koncepcji internetowego łączenia zainteresowanych „użyczaniem” swojej własności z chętnymi do skorzystania z oferty, który w pochłaniającej olbrzymie sumy pieniężne walce o rynek uległ lokalnemu rywalowi Didi Chuxing, rywalizacja Airbnb z Tujia zapowiada się na bardzo zaciętą. Potencjalni klienci owych internetowych platform wynajmu mogą mieć nadzieję, że tak jak w przypadku walki Ubera z Didi, przez pewien czas będą się cieszyli wyjątkowo atrakcyjnymi cenowo ofertami...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz