czwartek, 28 lipca 2016

Kredyty dla firm prywatnych droższe niż dla państwowych

Drastyczny spadek inwestycji prywatnych tak zaniepokoił rząd w Pekinie, że na wczorajszym posiedzeniu pod przewodnictwem premiera Li Keqiang zatwierdził wytyczne dla państwowych instytucji finansowych dotyczące obowiązku ułatwiania firmom prywatnym dostępu do kredytów. Problem nie jest nowy, a zapowiadane zmiany są jedynie rewizją wytycznych wydanych przez rząd w 2013 r. dotyczących ułatwień w funkcjonowaniu sektora małych i średnich przedsiębiorstw prywatnych.

Nowe regulacje są rezultatem rządowych starań mających na celu wyjaśnienie przyczyn spadku tempa wzrostu inwestycji prywatnych. W ich wyniku ustalono, że utrudniony dostęp do kredytów i jego wysokie koszty są zasadniczym hamulcem dla inwestycji prywatnych.

Problemy związane z utrudnionym dostępem do kredytu i wysokimi kosztami jego obsługi są powszechnie i od dawna znane. Problem w tym, że promowane przez Pekin dla podtrzymania rozwoju gospodarczego inwestycje publiczne oraz przymusowe finansowanie zadłużonych i nieefektywnych przedsiębiorstw państwowych pozostawia kontrolowanym przez rząd bankom niewielkie pole manewru. W rezultacie banki traktują kredyty dla firm prywatnych jako możliwość powetowania sobie strat wynikających z politycznych zobowiązań.

Pomimo że inwestycje prywatne są efektywniejsze od państwowych, prywatne firmy muszą w Chinach płacić statystycznie prawie 6 procent większe odsetki kredytowe od firm państwowych, jak wynika z ustaleń China International Capital Corp. (CICC), blisko powiązanego z rządem i jednego z największych krajowych banków inwestycyjnych. Jeszcze bardziej niepokoi fakt, że ta różnica szybko się powiększa z poziomu 3 procent w końcu 2015 r. przy dużym prawdopodobieństwie jej niedoszacowania.

Jednym ze skutków ubocznych uprzywilejowanej pozycji firm państwowych w dostępie do łatwych i tanich kredytów, jest ich nadmierna płynność finansowa i skłonność do inwestowania na lukratywnym rynku działek budowlanych. W poprzednim roku aż 80 procent kupujących najdroższe działki budowlane w najbardziej pożądanych przez inwestorów lokalizacjach stanowiły firmy państwowe.

Jak wiadomo gospodarka to skomplikowany system naczyń połączonych. I wprawdzie niekoniecznie zyski jednych oznaczają stratę dla innych, to jednak w przypadku preferencyjnego traktowania przez rząd firm państwowych i widzenia w nich motorów napędowych gospodarki, jednoczesne zapewnienia o bardziej partnerskim traktowaniu sektora prywatnego brzmią mało przekonująco.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz