środa, 17 sierpnia 2016

Chiński rząd zatwierdza od dawna oczekiwany kanał inwestycyjny pomiędzy giełdami w Hongkongu i Shenzhen, reakcje inwestorów ostrożne

Wczoraj, 16 sierpnia br. chiński rząd zatwierdził ostatecznie utworzenie zapowiadanego od długiego czasu nowego kanału inwestycyjnego łączącego giełdy w Hongkongu i pobliskim Shenzhen. Będzie to drugi, po wiążącym giełdy w Szanghaju i Hongkongu Shanghai-Hong Kong Stock Connect 沪港通, oficjalny kanał inwestycyjny łączący giełdy chińskie ze światowymi.

Otwarcie Shenzhen-Hong Kong Stock Connect było początkowo przewidywane na zeszły rok, ale po zawirowaniach na chińskich giełdach projekt został odłożony w czasie. Wczorajsze oświadczenie rządu nie precyzuje wprawdzie daty otwarcia, ale w wydanym w tym samym dniu wspólnym komunikacie chińska (CSRC) i hongkońska (SFC) Komisja Papierów Wartościowych poinformowały o podpisaniu wzajemnej umowy aprobującej powstanie kanału i zapowiedziały czteromiesięczny termin w którym powinny zostać uzgodnione szczegółowe kwestie techniczne i regulacyjne.

Funkcjonujący obecnie Shanghai-Hong Kong Stock Connect został utworzony w listopadzie 2014 r. i mimo związanych z nim dużych oczekiwań cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem inwestorów. Kanał inwestycyjny pozwala na inwestowanie w wybrane spółki na obu giełdach zarówno przez inwestorów chińskich jak i zagranicznych. Jednakże po prawie dwóch latach funkcjonowania inwestycje dokonane za jego pośrednictwem stanowią poniżej 1% kapitalizacji na obu giełdach.

Nowy kanał inwestycyjny Shenzhen-Hongkong będzie wzorowany na istniejącym połączeniu z Szanghajem, ale Komisja Papierów Wartościowych zapowiedziała, że rezygnuje z ustalania miesięcznych limitów inwestycyjnych zarówno na planowanym kanale, jak i na istniejącym. Miesięczny limit transakcyjny pomiędzy giełdami w Hongkongu i Szanghaju został zniesiony już od wtorku, 16 sierpnia.

Został natomiast utrzymany dzienny limit transakcyjny, który wynosi 13 mld yuanów na inwestycje w Szanghaju i 10,5 mld yuanów na inwestycje w spółki z giełdy w Hongkongu. Takie same limity dzienne mają obowiązywać na planowanym kanale Shenzhen-Hongkong.

Dopuszczonymi do inwestycji w ramach kanału Shenzhen-Hongkong będą spółki wchodzące w skład najważniejszych indeksów giełdy w Shenzhen: Shenzhen Component Index i Shenzhen Small/Mid Cap Innovation Index, których wartość rynkowa przekracza 6 mld yuanów oraz spółki które wyemitowały zarówno akcje typu A (denominowane w renminbi), jak i typu H (akcje spółek zarejestrowanych w Chinach wyemitowane na giełdzie w Hongkongu).

Ze strony hongkońskiej dopuszczone zostały spółki wchodzące w skład indeksów: Hang Seng Composite LargeCap Index i Hang Seng Composite MidCap Index, wybrane spółki ze wskaźnika Hang Seng Composite SmallCap Index, oraz wszystkie akcje spółek chińskich (zarejestrowanych w ChRL) będących w obrocie na giełdzie w Hongkongu.

Oświadczenia władz chińskich nie były zaskoczeniem dla inwestorów po obu stronach, a ich oczekiwania już wcześniej zostało odzwierciedlone w notowania giełdowych. Z tego powodu dzisiejsze reakcje giełd w Hongkongu, Szanghaju i Shenzhen były bardzo stonowane, wskazując na dyskontowanie zysków przez część inwestorów.

Wprawdzie zapowiadane połączenie jest jednym z najważniejszych tegorocznych wydarzeń w ramach wprowadzanej w życie przez chiński rząd reformy rynków kapitałowych, a giełda w Shenzhen oferuje największe skupienie chińskich spółek technologicznych, to jednak zeszłoroczne problemy na chińskich rynkach kapitałowych, brak przejrzystych uregulowań a przede wszystkim wysoka wycena spółek w Shenzhen i związany z tym spekulacyjny charakter tamtejszych inwestycji giełdowych powodują, że instytucjonalni inwestorzy w Hongkongu podchodzą do nowej oferty inwestycyjnej bardzo ostrożnie.

W tym roku giełda w Shenzhen notuje wyjątkowo wysokie obroty (6,5 bln yuanów) wyprzedzając większe od siebie giełdy w Szanghaju i Hongkongu, a w skali globalnej plasując się pod tym względem jedynie za giełdą nowojorską. Spółki technologiczne stanowią prawie 25% tych obrotów, ale wiele z nich to małe i niezbyt znane firmy. Mimo to spółki giełdowe w Shenzhen osiągają o ponad 30% wyższą wycenę niż w Hongkongu. Wskaźnik P/E dla spółek w Shenzhen często waha się w granicach 40-50 punktów, podczas gdy nawet w Szanghaju wynosi on przeciętnie 26 punktów. Za to pod względem kapitalizacji giełda w Shenzgen jest o połowę mniejsza niż w Hongkongu. Z tego powodu chińskie spółki notowane na zagranicznych parkietach są dla inwestorów o wiele tańsze i atrakcyjniejsze, co nie zachęca do lokowania funduszy bezpośrednio na giełdach chińskich.

Również perspektywa czteromiesięcznego oczekiwania na uruchomienie połączenia między obu pobliskimi giełdami oraz pozostawienie bez zmian dziennych limitów inwestycyjnych zostało odebrane przez inwestorów w Hongkongu z rozczarowaniem. Kanał inwestycyjny Szanghaj-Hongkong został zatwierdzony i wprowadzony w życie w o wiele krótszym przedziale czasowym, ale pomimo związanych z nim dużych oczekiwań jak do tej pory nie spełnia pokładanych nadziei. Usunięty wczoraj miesięczny limit inwestycyjny obowiązujący do tej pory nie był dla inwestorów istotną przeszkodą, jako że został on osiągnięty tylko raz, w dniu inauguracji. Dzienne limity inwestycyjne oraz obawy związane z postępującą deprecjacją yuana są dla nich istotniejszymi czynnikami przy podejmowaniu decyzji.

Umiarkowane oczekiwania inwestorów wobec nowego kanału inwestycyjnego pozwalają mieć nadzieję na uniknięcie niepotrzebnych rozczarowań. Nowe możliwości ułatwiające kontakt ściśle reglamentowanego chińskiego rynku kapitałowego z rynkami międzynarodowymi to zawsze krok w dobrym kierunku. Być może najważniejszą miarą sukcesu Shenzhen-Hong Kong Stock Connect powinno stać się oczekiwane zmniejszenie różnic w wycenach tych samych lub podobnych spółek na obu parkietach.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz