wtorek, 23 sierpnia 2016

Chińskie sklepy typu convenience: krajowe sieci walczą o dominację z japońskimi gigantami

W czasach, gdy chińska gospodarka wyraźnie zwalnia, w niedoinwestowanym dotychczas sektorze usług walka o klienta zaczyna być coraz bardziej intensywna. Japońskie sieci sklepów typu convenience, wszechobecne w Japonii i większości krajów Azji Wschodniej, wytyczyły standardy i kierunki rozwoju. W Chinach krajowi operatorzy tego typu sklepów, korzystając z japońskich wzorców i zachęceni wzrastającą popularnością wśród klientów, szybko stali się dla japońskich firm poważną i dominująca ilościowo konkurencją.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów i wprowadzając nieustanne innowacje w ofercie, sieci typu convenience rozwijają się dynamicznie nie tylko w lepiej prosperujących regionach południowo-wschodnich Chin, ale również na północy kraju, gdzie strukturalne bezrobocie, bankrutujące przedsiębiorstwa państwowe i straszące pustymi budynkami nietrafione inwestycje deweloperskie składają się na ponurą atmosferę gospodarczego kryzysu.

Pod koniec zeszłego roku operowało w Chinach tylko 83 tys. sklepów typu convenience, dając tym samym szerokie pole do dalszych wzrostów. Lawson, druga co do wielkości japońska sieć sklepów convenience planuje pod koniec tego roku posiadać w Chinach 922 sklepy, o 270 więcej niż rok wcześniej (ponad 40% wzrost). Najwięcej nowych sklepów Lawson otwiera w rejonach Szanghaju, Dalian (Płn.-Wsch. Chiny) i Chongqing (Płd.-Zach. Chiny). W Szanghaju firma planuje otwarcie stref fastfoodowych dla przyciągnięcia większej liczby klientów. Do 2020 r. Lawson chce dysponować siecią ok. 3000 placówek i zwrócić większą uwagę na rozwój w mniejszych ośrodkach miejskich.

FamilyMart, trzecia wśród japońskich gigantów firma, posiada już w Chinach ponad 1600 sklepów, a rok ten zamierza zamknąć liczbą 274 nowych placówek, z czego aż 94 w Szanghaju. Inne ważne dla rozwoju firmy miasta do Chengdu (Syczuan) i Kanton.

Największa japońska firma, Seven & I Holdings, również na rynku chińskim posiada najwięcej placówek: 2240 sklepów w Hongkongu, Kantonie, Pekinie i innych dużych miastach.

Krajowe sieci typu convenience są o wiele liczniejsze od japońskich konkurentów. Obecnie ocenia się ich liczbę na 262 marki. Największa z nich, Dongguan Sugar & Liquor Group posiada aż 8,300 placówek, co sytuuje ją jako zdecydowanego lidera rynku. Firma posiada siedzibę w Dongguan niedaleko Kantonu, prowadzi swoje sklepy pod marką Meiyijia i planuje otwierać corocznie między 500 a 1000 nowych placówek również w wewnętrznych prowincjach Chin, zwłaszcza w Hunan.

Inne chińskie firmy również górują nad japońskimi liczebnością placówek, ale operują na znacznie mniejszym obszarze, najczęściej ograniczając się do działalności w miastach będących siedzibą firmy. Dziesięć krajowych firm w tym sektorze posiada między 1000 a 2000 sklepów, w tym Hongqi Chain z Chengdu i Shanghai Lianhua Quik Convenience Stores, operujący pod marką „Quik” głównie w Szanghaju i okolicy.

Wprawdzie krajowe sieci wykorzystują znajomość lokalnych uwarunkowań, japońskie sieci górują nad rywalami doświadczeniem, jakością usług i skalą swoich międzynarodowych operacji. Wartość chińskiego rynku convenience store wycenia się w tym roku szacunkowo na ok. 100 mld yuanów (ok. 15 mld USD). Dla porównania w 2015 r. rynek japoński był wyceniany na ponad 99 mld USD. Tym niemniej japoński rynek convenience store jest tak nasycony, że dalsze jego wzrosty są trudne do wyobrażenia. Dla japońskich firm rynek chiński oferuje wyjątkowo korzystne perspektywy wzrostu, dlatego ich rywalizacja z lokalnymi sieciami dopiero się rozpoczyna. Na walce tej zyskują przede wszystkim chińscy konsumenci, którzy do niedawna traktowani byli jako mniej istotny składnik gospodarki.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz