poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Tajwański bank ukarany przez nowojorską komisję nadzoru finansowego

Nowojorski oddział jednego z największych tajwańskich banków, Mega International Commercial Bank, został w zeszłym tygodniu ukarany przez nowojorską komisję nadzoru finansowego grzywną w wysokości 180 mln USD za złamanie amerykańskich regulacji dotyczących zapobiegania wprowadzania do obrotu bankowego pieniędzy pochodzących z nielegalnych źródeł.

Niesprecyzowane szczegółowo przekroczenie przepisów przez bank miało miejsce w 2012 r., ale w trakcie śledztwa wyszły na jaw liczne i permanentne braki w wewnętrznych procedurach kontrolnych. Do ich wykrycia doszło w 2015 r. podczas rutynowej kontroli banku przez urzędników finansowych stanu Nowy Jork.

Mega International Commercial Bank, którego korzenie sięgają pierwszych prób modernizacyjnych w ostatnich latach cesarstwa chińskiego, zawsze był mocno powiązany z instytucjami państwowymi, a kilkanaście lat temu został skonsolidowany w ramach rządowego projektu utworzenia narodowego potentata finansowego. Bank, w którym najważniejszymi akcjonariuszami są agencje rządowe operuje w sektorze bardzo ściśle nadzorowanym przez państwo. Dlatego informacje o skali i wadze nieprawidłowości w jego funkcjonowaniu wywołały wielkie poruszenie na Tajwanie.

Po przekazaniu w piątek przez bank wiadomości do opinii publicznej, dzisiaj, tj. w poniedziałek, tajpejska giełda zanotowała największe od miesiąca spadki, a jej podstawowy indeks spadł o 0,58% do poziomu poniżej 9000 punktów. Spadki dotyczyły praktycznie wszystkich podmiotów finansowych notowanych na giełdzie, a rekordowy o 6,3 % odnotowano na akcjach Mega Financial Holding Co. (兆豐金), sprawcy całego zamieszania. Traciły również spółki technologiczne, w tym największa Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. Tajwański dolar zanotował jedynie nieznaczny spadek w stosunku do swojego amerykańskiego imiennika.

Spadkom tym nie zapobiegły niedzielne zapowiedzi premiera Lin Chuan, który nakazał Państwowej Komisji Nadzoru Finansowego przeprowadzenie szczegółowego śledztwa mającego na celu dogłębne wytłumaczenie zaistniałej sytuacji i ukaranie osób odpowiedzialnych za zaniedbania. Premier zapewnił również, że ściślejszy nadzór zapobiegnie w przyszłości podobnym przypadkom.

Przypadek Mega Banku jest przede wszystkim porażką wizerunkową tajwańskiej gospodarki, która aspiruje do znalezienia wyróżniającego się miejsca w procesach globalizacyjnych poprzez większą otwartość, przejrzystość i poszanowanie reguł oraz prawa międzynarodowego. Tymczasem sytuacja gospodarcza wyspy znajduje się w fazie stagnacji i bolesnych procesów restrukturyzacyjnych. Tajwański rząd zawsze aspirował do roli aktywnie wytyczającego kierunki rozwoju i czuwającego nad przestrzeganiem prawa sprawnego administratora i nadzorcy. Skandal związany z Mega Bankiem jest więc tym boleśniejszy, bo dotyczy instytucji ściśle powiązanej z najwyższymi szczeblami władzy, w sektorze który bardziej cierpi na przeregulowanie niż brak kontroli.

Być może dlatego zapewnienia premiera o jeszcze lepszym nadzorze zabrzmiały mało przekonująco. Zwłaszcza w czasie, gdy tajwański rząd usilnie promuje nadzorowaną i projektowaną przez siebie konsolidację sektora bankowego, aby wyłonić „narodowych potentatów” zdolnych do odnoszenia sukcesów na rynkach międzynarodowych.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz