czwartek, 22 września 2016

Chińskie banki zagrożone swoimi produktami parabankowymi

We wtorek, 20 września, bank inwestycyjny Credit Lyonnais Securities Asia (CLSA) z siedzibą w Hongkongu upublicznił swój raport dotyczący zagrożenia chińskiego systemu bankowego przez tzw. Wealth Management Products (WMP), czyli niegwarantowane produkty finansowe które przez klientów traktowane są jako alternatywa dla nisko oprocentowanych depozytów, a przez same banki, zwłaszcza te mniejsze, jako jedna z najważniejszych metod na pozyskiwanie nowych środków i generowanie zysków. Klienci banków zazwyczaj uważają te obarczone dużym ryzykiem inwestycyjnym produkty za gwarantowane przez banki i w domyśle przez państwo, ostateczną instancję pomocy w przypadku zagrożenia niewypłacalnością.

CLSA ocenia, że 4,2 bln yuanów czyli aż 16,4 procent środków z oferowanych przez banki produktów parabankowych zostało nietrafnie zainwestowane i jest niemożliwe do odzyskania w całości. Przy założeniu 40-to procentowego wskaźnika ściągalności zainwestowanych kwot oznacza to zagrożenie stratami rzędu 2,5 bln yuanów (ok. 375 mld USD).

Wealth Management Products są dla średnich i małych banków sposobem na obejście restrykcyjnych regulacji powodujących trudności z uzyskaniem odpowiedniego poziomu depozytów i zysków. Chiński rząd do tej pory patrzył przez palce na te praktyki i uważał za uzupełnienie niedostatecznej oferty depozytowej i kredytowej w szybko rozwijającej się gospodarce. To spowodowało, że produkty typu WMP zaczęły być traktowane zarówno przez banki oraz ich klientów jako mające poparcie władz.

W ostatnich latach nastąpił olbrzymi wzrost liczby produktów parabankowych oferowanych nie tylko przez banki, ale również przez inne instytucje finansowe, w tym firmy ubezpieczeniowe, fundusze powiernicze i domy maklerskie. CLSA szacuje, że między 2011 a 2015 rokiem produkty parabankowe notowały 30-to procentowe tempo rocznego wzrostu, osiągając kwotę 54 bln yuanów, co stanowi aż 79 procent chińskiego PKB.

Pomimo tych wzrostów i popularności, produkty parabankowe w Chinach stanowią wciąż mniejszą część rynku finansowego niż w rozwiniętych gospodarkach. Największym problemem w przypadku chińskich produktów WMP jest ich mała przejrzystość. Tamtejsze WMP stały się popularne ze względu na przeregulowany i zbyt mocno kontrolowany przez państwo system bankowy, ale to co było ich zaletą stało się w szybkim czasie zagrożeniem. Klienci kupujący produkty parabankowe nie mają możliwości poprawnie ocenić stopnia ryzyka związanego z tego typu inwestycjami, a banki nie są zainteresowane, żeby ten stan rzeczy zmienić. Zarówno banki, jak i ich klienci nieufnie odnoszą się do planów rządowych regulacji bojąc się, że doprowadzi to do znacznego ograniczenia możliwości lokowania kapitałów w przedsięwzięcia oferujące atrakcyjne zyski i do tej pory postrzegane jako stosunkowo bezpieczne.

Chiński rynek nie doświadczył do tej pory spektakularnych upadków i strat na dużą skalę spowodowanych niewypłacalnością funduszy WMP. Tłumaczy to w dużej mierze postrzeganie przez klientów produktów WMP jako bezpiecznych. Problemy związane ze złymi inwestycjami i niespłacalnymi długami udaje się jak na razie rozwiązywać wypuszczaniem nowych produktów i jeszcze bardziej ryzykownymi decyzjami inwestycyjnymi. W spowalniającej i restrukturyzującej się gospodarce jest to jednak coraz trudniejsze i zaczyna niebezpiecznie przypominać schemat działania piramid finansowych.

W pierwszej połowie tego roku zadłużenie w chińskiej gospodarce wzrosło do 261 procent PKB, co stanowi współczynnik o wiele większy niż w jakimkolwiek innym państwie. CLSA ocenia, że przy 6,5 procentowym rocznym wzroście gospodarczym, stosunek długu krajowego do PKB będzie wynosił w 2020 r. trudne do wyobrażenia 321 procent. O ile wcześniej nie nastąpi korekta...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz