poniedziałek, 19 września 2016

Chińskie instytucje finansowe ograniczają straty inwestycjami na zagranicznych rynkach kapitałowych

Chińskie władze nie tylko reglamentują dostęp do krajowego rynku kapitałowego dla zagranicznych inwestorów poprzez program znany pod nazwą Qualified Foreign Institutional Investor (QFII), ale również ściśle kontrolują dostęp do inwestycji zagranicznych dla lokalnych instytucji poprzez bliźniaczy program Qualified Domestic Institutional Investor (QDII). Obydwa programy funkcjonują od 2006 r., ale w czasach chińskiego boomu gospodarczego, wzrastających indeksów giełd krajowych i umacniającego się yuana, program QDII cieszył się ze zrozumiałych względów o wiele mniejszym zainteresowaniem niż możliwość udziału zagranicznych funduszy w giełdowej hossie krajowej poprzez QFII, zwłaszcza wobec równoczesnego kryzysu na światowych giełdach.

W 2015 r. po gwałtownych spadkach na chińskich giełdach i oznakach spowalniającej gospodarki popularność obu programów inwestycyjnych odwróciła się. Duże wahania kursowe na post-kryzysowych giełdach chińskich odstraszają krajowych inwestorów instytucjonalnych ceniących stabilizację i nastawionych na inwestycje średnio i długookresowe. Słabnący yuan dodatkowo wzmacnia tendencje do lokowania krajowych kapitałów w zagraniczne papiery wartościowe. Cytowany przez Caixin dom maklerski Minsheng Securities szacuje chińskie inwestycje w Hongkongu za pośrednictwem programu QDII w drugim kwartale tego roku na 34 mld yuanów (5,2 mld USD), co oznacza wzrost o 72% w stosunku do poprzedniego okresu. Chińskie inwestycje w amerykańskie obligacje wzrosły w tym samym czasie o 168%, a w międzynarodowe aktywa powiązane z kursem złota o 43%.

Restrykcyjne limity dotyczące pozwoleń i kwot kapitałów przeznaczonych do zagranicznych inwestycji, które do zeszłego roku nie stanowiły realnej bariery ze względu na słabe zainteresowanie, obecnie powodują że znaczna część inwestorów szuka wszelkich możliwych sposobów na ich obejście. Rządowy Urząd Nadzoru Wymiany Walutowej (SAFE) wydał od 2006 r. do marca 2015 r. pozwolenia dla 132 licencjonowanych instytucji na inwestycje na zagranicznych rynkach kapitałowych na ogólną kwotę 90 mld USD. Ze względu na podejmowane obecnie przez władze w Pekinie środki zaradcze mające utrudnić odpływ kapitałów i zmniejszyć związaną z tym presję na osłabianie krajowej waluty, w ostatnim czasie nie zostały wydane żadne nowe pozwolenia w ramach programu QDII.

W związku z brakiem nowych pozwoleń, niewykorzystane do tej pory limity uprawnionych instytucji są traktowane jako przedmiot wymiany handlowej, mimo że taka praktyka jest w świetle obowiązujących przepisów nielegalna.

W celu obejścia restrykcji dotyczących transferu kwot inwestycyjnych, firmy posiadające zezwolenia opracowują produkty finansowe stworzone specjalnie na potrzeby konkretnych zamówień klientów, a opłatę za taką usługę kwalifikują jako prowizję.

Źródła związane z krajowymi funduszami inwestycyjnymi, na które powołuje się Caixin, podają że w pierwszej połowie 2015 roku instytucje będące w posiadaniu zezwoleń inwestycyjnych QDII pobierały od swoich klientów prowizję w wysokości 0,5% za możliwość skorzystania z programu. Pod koniec ubiegłego roku wysokość tej prowizji wzrosła dwukrotnie, do 1%, a obecnie wynosi już 2% i ciągle rośnie.

Według firmy konsultingowej Wind Info, zajmującej się badaniem rynku, fundusze inwestycyjne zaoferowały do tej pory 156 produktów związanych z programem QDII.

Najwięcej niewykorzystanych limitów sprzedają w ten sposób krajowe fundusze powiernicze, które nie mają dużego doświadczenia inwestycyjnego na zagranicznych rynkach i mniejszą bazę klientów niż firmy ubezpieczeniowe i banki. To właśnie te dwie ostatnie kategorie inwestorów są najbardziej zainteresowane lokowaniem swoich funduszy za granicą.

Nie ma możliwości dokładnej oceny skali sprzedaży praw do inwestycji zagranicznych przez fundusze powiernicze. Szacuje się, że wśród zarządzanych przez te fundusze specjalnych rachunków indywidualnych, których wartość wynosi około 15 mld USD według danych Asset Management Association of China, duża część związana jest z programem QDII.

Inwestycje QDII nie są w Chinach traktowane jako sposób na szybki zarobek, ale raczej możliwość ograniczania strat w sytuacji, gdy zarówno gospodarka chińska jak i światowa przeżywają spore problemy, a powrót na ścieżkę stabilnego wzrostu gospodarczego wydaje się na razie odległy. W pierwszej połowie br. fundusze QDII przyniosły straty w wysokości 1,77%, co jest i tak o wiele lepszym wynikiem niż straty rzędu 12% odnotowane na krajowych rynkach kapitałowych.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz