środa, 29 marca 2017

Tencent inwestuje w Teslę, słynnego producenta samochodów elektrycznych

Tencent Holdings, największa chińska firma internetowa, postanowiła zainwestować w amerykańską Teslę, jednego ze światowych liderów w produkcji samochodów elektrycznych. Tencent posiada już udziały w kilku chińskich startupach z tego sektora, ale okazały się one niewystarczające dla zaspokojenia ambicji motoryzacyjnych giganta z Shenzhen.

Tencent skorzystał z nadarzającej się okazji w postaci emisji nowych akcji przez Teslę na początku marca br. Emisja ta miała na celu dofinansowanie kalifornijskiej spółki przed zapowiadanym na koniec tego roku wprowadzeniem do sprzedaży nowego i bardziej przystępnego cenowo modelu sedana (Model 3). Dzięki zapisom na nowe akcje i dodatkowych zakupach na nowojorskiej giełdzie NASDAQ, gdzie notowana jest Tesla, Tencent stał się właścicielem 5 procent akcji amerykańskiej firmy za cenę 1,78 mld USD.

W ten sposób Tencent został piątym co do wielkości udziałowcem Tesli, po charyzmatycznym szefie spółki Elonie Musku (około 21 procent akcji) i trzech funduszach inwestycyjnych: Fidelity, Baillie Gifford i T. Rowe Price.

Inwestycja Tencenta dokonała się bez rozgłosu, a jej skalę upublicznił obligatoryjny raport giełdowy Tesli, opublikowany we wtorek (28 marca). Wiadomość ta została dobrze odebrana przez rynki kapitałowe, co zaowocowało natychmiastowym wzrostem akcji amerykańskiej spółki o 2,7 procenta do 277,4 USD. Obecna kapitalizacja giełdowa Tesli (45 mld USD) jest już niewiele mniejsza od słynnego Ford Motor, drugiej po General Motors największej amerykańskiej firmy motoryzacyjnej. Biorąc pod uwagę kilkunastoletnie zaledwie funkcjonowanie Tesli (powstała w 2003 r.), znalezienie się się wśród czołówki amerykańskiej branży motoryzacyjnej można uznać za duże osiągnięcie.

Tencent, będąc zaledwie o kilka lat starszy od swojego nowego partnera biznesowego (powstał w 1998 r.), giełdową kapitalizacją wielokrotnie przewyższa kalifornijska spółkę (275 mld USD), a w ostatnim czasie, dzięki systematycznym wzrostom cen jego akcji, nie tylko pokonał pod tym względem swojego krajowego rywala Alibabę, ale stał się jedną z największych azjatyckich firm technologicznych.

Olbrzymie możliwości finansowe Tencenta są dla Tesli bardzo ważnym wsparciem, nie tylko ze względu na sięgające gwiazd ambicje rozwojowe jej szefa Elona Muska, ale przede wszystkim dlatego, że niedługa historia tej firmy pełna jest przykładów wyników finansowych niewspółmiernych do oczekiwań. Nowy udziałowiec z dużymi zasobami gotówki pozwoli spokojniej podchodzić do ewentualnych potknięć w sprzedaży zapowiadanego już od roku Modelu 3, który według planów spółki ma zdemokratyzować dostęp do samochodów elektrycznych.

Największe nadzieje związane z partnerstwem z Tencentem Tesla upatruje jednak w podboju chińskiego rynku, na którym nie odniosła do tej pory znaczących sukcesów. Dał temu wyraz Elon Musk w jednym ze swoich ostatnich wpisów na Twitterze: „Cieszę się z decyzji Tencenta stania się naszym inwestorem i doradcą”.

Współpraca Tencenta z Teslą, dobrze oceniona przez rynki, może jednak spotkać się z przeszkodami natury politycznej i to z obu stron, amerykańskiej i chińskiej, jednocześnie. Zarówno protekcjonistyczne zapowiedzi Trumpa, związane z ochroną amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego poprzez promowanie krajowej produkcji, jak i chińskie plany rządowe, kładące nacisk na rozwój rodzimych przedsięwzięć w obiecujących rozwojowo sektorach technologicznych, nie będą na pewno ułatwieniem dla obu firm.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz