wtorek, 28 marca 2017

Izraelskie startupy technologiczne na celowniku chińskich inwestorów

Dzisiejszy Nikkei Asian Review omawia interesujący i ważny temat chińskich inwestycji w izraelskim sektorze technologicznym, znanym ze swoich ciekawych i nowatorskich rozwiązań. Zaangażowanie chińskich kapitałów, najczęściej prywatnych, na tamtejszym rynku, odbywa się przy aktywnym wsparciu i zachętach rządu w Pekinie.

W obliczu coraz częstszych sprzeciwów polityków krajów zachodnich wobec prób przejęć tamtejszych firm technologicznych, izraelska otwartość na współpracę z Chinami, zarówno przedsiębiorców jak i instytucji państwowych, jest bardzo ciekawą i trudną do przecenienia alternatywą.

Izraelskie firmy należą od lat do światowej czołówki pod względem wprowadzania nowatorskich rozwiązań technologicznych, a brak odpowiednich kapitałów na rozwinięcie produkcji na szerszą skalę nadrabiają kreatywnością. Słynne amerykańskie przedsiębiorstwa, takie jak Microsoft, Google i Intel, od lat szukają na tamtejszym rynku okazji do zakupu spółek z obiecującymi pomysłami.

Chińscy inwestorzy, znani ze spektakularnych akcji dotyczących przejęć firm mających silną pozycję na międzynarodowych rynkach, do tej pory szukali również w Izraelu bardziej sprawdzonych opcji inwestycyjnych. Coraz częściej jednak, w ślad za amerykańskimi liderami rynku, zaczynają rozglądać się za początkującymi przedsięwzięciami z dużym potencjałem wzrostu.

Izraelskie spółki technologiczne, nigdy nie cierpiące na nadmiar kapitałów, z otwartymi ramionami i dużymi nadziejami na obopólne korzyści przyjmują zainteresowanie chińskich inwestorów. Potrzeby obu gospodarek, przy tak rażącej różnicy skali, wyglądają bardzo komplementarnie: poszukujący możliwości modernizacyjnych i dostępu do najnowszych rozwiązań technologicznych chińscy przedsiębiorcy nie mają problemów z zebraniem kapitałów o odpowiedniej skali, a izraelskim startupom nie tylko oferują dofinansowanie, ale również wejście na olbrzymi i rządzący się swoimi prawami rynek chiński (zeszłoroczna wymiana handlowa między obu krajami osiągnęła wartość11 mld USD).

O skali chińskich inwestycji w Izraelu świadczą statystyki: już w tej chwili jedna trzecia zagranicznych kapitałów w tamtejszym sektorze technologicznym pochodzi z Chin i Hongkongu, a powiększają się one w tempie pięćdziesięciu procent rocznie. Według szacunków IVC Research Center z Tel Awiwu, pod koniec tego roku chińskie kapitały zaangażowane w izraelskie spółki technologiczne sięgną poziomu 500 mln USD. Kapitał chiński stał się w Izraelu trzecim, po amerykański i krajowym, najważniejszym źródłem finansowania dla tamtejszego sektora technologicznego.

Wśród ostatnich chińskich inwestycji na tamtejszym rynku są przejęcia małych i obiecujących firm przez takich chińskich gigantów jak: Alibaba (zakup za 5 mln USD Visualead specjalizującej się w rozwoju technologii stosujących kod QR), Baidu (3 mln USD za Pixellot, rozwijającej technologie wideo), czy też Lenovo (10 mln USD wkładu w fundusz inwestycyjny typu venture Canaan Partners Israel). W lutym SAIC Motor zapowiedział także utworzenie w Izraelu swojego ośrodka badawczo-rozwojowego adaptującego najnowsze technologie na potrzeby przemysłu motoryzacyjnego.

Wsparcie dla chińsko-izraelskiej współpracy biznesowej władze w Pekinie deklarują bardzo wyraźnie. Problemy chińskiej gospodarki i rządowe próby przeciwdziałania odpływowi kapitałów spowodowały ostatnio znaczne zaostrzenie oficjalnych regulacji związanych z transferem kapitałów za granicę. Zaczyna to mieć coraz wyraźniejszy negatywny wpływ na zagraniczne możliwości inwestycyjne chińskich przedsiębiorstw. Prezydent Xi Jinping, podczas niedawnej wizyty premiera Netanyahu w Pekinie, zapewnił jednak, że dla tej tak obopólnie korzystnej współpracy biznesowej między obu krajami, chińskie władze zrobią wyjątek i inwestorów na izraelskim rynku na pewno nie zabraknie.

Taka deklaracja najlepiej świadczy o wyjątkowej roli, jaką chińskie władze przypisują temu małemu krajowi w jednym z najbardziej skonfliktowanych zakątków świata, w planowanym i nadzorowanym przez siebie procesie modernizacji chińskiej gospodarki.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz