poniedziałek, 20 marca 2017

Wanda najnowszym uczestnikiem coraz bardziej zatłoczonego rynku usług chmury obliczeniowej

Technologiczne ramię holdingu Wanda Group, najbardziej znanego z rynku nieruchomości, parków rozrywki, największej na świecie sieci kin i agresywnych prób akwizycji w hollywoodzkiej branży filmowej, podpisało w niedzielę (20 marca) umowę partnerską z amerykańskim IBM dotyczącą świadczenia przez chiński holding usług chmury obliczeniowej na krajowym rynku, w oparciu o techniczne rozwiązania słynnej korporacji.

Usługi chmury obliczeniowej zostały przez władze w Pekinie wskazane jako jeden z priorytetowych kierunków chińskiego rozwoju technologicznego w obowiązującym obecnie planie 5-letniego rozwoju gospodarczego. W rezultacie, oczekiwania inwestorów związane z pozytywnym nastawieniem władz i wynikającymi z tego możliwościami ubiegania się o subsydia lub inne ułatwienia, powodują wyjątkowo duże zainteresowanie tą branżą usług.

Usługi chmury obliczeniowej na hermetycznym chińskim rynku internetowym, pomimo dużej ilości podmiotów, zdominowane są przez „wielką trójkę” tamtejszych firm internetowych: Alibabę, Tencent i Baidu, technologicznego giganta Huawei i trzech państwowych operatorów sieci telekomunikacyjnych. Ze względu na „strategiczny” charakter tego sektora rynku, jaki przypisują mu chińskie władze, zagraniczne przedsiębiorstwa nie mogą bezpośrednio inwestować w tego typu usługi i zmuszone są do poszukiwań lokalnego partnera zapewniającego odpowiednie zabezpieczenie polityczne i znajomość lokalnego rynku.

Do tej pory chińskim partnerem IBM był notowany na nowojorskiej giełdzie dostawca usług internetowych 21Vianet Group. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób podpisanie umowy o współpracy IBM z Wanda Group w zakresie chmury obliczeniowej wpłynie na formę i perspektywę kontynuacji współpracy z dotychczasowym partnerem. Jednakże wybór przez amerykańskiego weterana technologicznego na nowego chińskiego partnera dużej i znanej firmy, ale nie mającej do tej pory specjalnych związków z sektorem nowych technologii, bardziej świadczy o desperacji i próbie nadrobienia straconego czasu, niż o przemyślanej i długofalowej strategii biznesowej.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz