wtorek, 12 czerwca 2018

Xiaomi pierwszą chińską firmą, która połączy zagraniczny debiut giełdowy z kapitałem krajowych inwestorów


Zapowiadane na lipiec wejście Xiaomi, jednego z największych światowych producentów smartfonów, na hongkońską giełdę zapowiada się na największe na globalnych rynkach finansowych od czasów debiutu Alibaby w Nowym Jorku w 2014 r. 

Zarówno czas, jak i miejsce pierwszej oferty publicznej kolejnego chińskiego giganta technologicznego, nie jest zaskoczeniem. Cechą charakterystyczną największych chińskich spółek technologicznych jest nie tylko ich prywatny charakter, ale również zagraniczne (czytaj: egzotyczne) miejsce rejestracji firmy-matki i wybieranie najważniejszych światowych giełd na pozyskiwanie kapitału nie tylko w celu ułatwienia sobie światowej ekspansji, ale również ze względu na bardziej przyjazne, stabilne i przewidywalne regulacje kapitałowe.

Coraz większe sumy angażowane przez chińskich inwestorów na krajowych giełdach w Szanghaju i Shenzhen (ok. 73 mld USD obrotu dziennie), a także ambitne plany władz w Pekinie mające na celu wykorzystanie chińskich gigantów technologicznych w rozwoju krajowego rynku kapitałowego, spowodowały, że od zeszłego roku pojawiały się informacje o możliwym przejściu części notowanych za granicą chińskich spółek na krajowe giełdy.

Ze względu na to, że najważniejsze powody atrakcyjności zagranicznych notowań giełdowych dla największych chińskich firm prywatnych nie przestały być aktualne, w ostatnich miesiącach rząd przyspieszył prace nad regulacjami prawnymi dotyczącymi tzw. kwitów depozytowych (Depositary Receipts), które będąc oparte na amerykańskim pierwowzorze, umożliwiają krajowym inwestorom kupno akcji zagranicznych spółek na lokalnych rynkach.

Po opublikowaniu na początku maja przez Chińską Komisję Papierów Wartościowych projektu regulacji obrotem kwitami depozytowymi i miesięcznych konsultacjach rządowych, na początku czerwca weszły one w życie. Jako pierwsze postanowiło z tej okazji skorzystać Xiaomi. Według nieoficjalnych informacji, firma ta spodziewa się za pomocą chińskich kwitów depozytowych zebrać na krajowym rynku aż 3 mld USD, czyli 30% całej swojej oferty publicznej

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz